Jakie zadania delegować? 4 typy zadań, które lepiej komuś zlecić

Jakie zadania delegować?

Zaczynasz tworzyć swój biznes i przeraża Cię ilość spraw, które musisz ogarnąć. A może już prowadzisz firmę – zbudowałaś ją od zera, na swoim marzeniu, na wizji, każda część jest Twoim dziełem. Wszystko idzie świetnie: klienci kupują, społeczności w social mediach rosną, blog i strona zbiera wyświetlenia… ale czujesz, że długo nie dasz rady ciągnąć za wszystkie sznurki. Ale jak to, oddać komuś te zadania? Przecież nikt nie zrobi ich tak dobrze, jak Ty!

Zosiosamosizm to choroba wielu solobiznesów. Przekonanie o tym, że samodzielnie wykonamy projekty najlepiej często nie ma pokrycia w rzeczywistości – a na pewno nie da się zrobić najlepiej WSZYSTKIEGO. Zawsze jakiś aspekt będzie cierpiał, jeśli nie z braku wiedzy, to najzwyczajniej z braku… czasu.

W dzisiejszym wpisie postaram się więc oddemonizować delegowanie zadań. Jakie zadania delegować? Kiedy zacząć to robić? Co zyskasz zlecając wykonanie zadania komuś innemu?

Zlecanie zadań – kiedy zacząć?

Kiedy tylko będziesz w stanie. Oczywiście na początku, gdy fundusze są małe, możliwości współpracy czy zlecania zadań są ograniczone. Jednak warto jeszcze przed założeniem firmy pomyśleć o ewentualnych kosztach delegowania części zadań związanych z prowadzeniem działalności gospodarczej – jak chociażby opieki nad księgowością.

4 typy zadań, które lepiej komuś zlecić

No to do meritum. Jakie zadania delegować?

Takie, których nie potrafisz robić

To się rozumie samo przez się. Prowadzenie biznesu składa się z wielu dziedzin, których często nie ogarniamy, a za niedopatrzenia w tej kwestii mogą grozić nam realne konsekwencje. Jeśli więc nie znasz się na prawie, zleć przygotowanie regulaminów i umów prawnikowi. Jeśli na myśl o urzędowych formularzach i obliczaniu składek robisz się zielona, przerzuć prowadzenie księgowości i reprezentację przed urzędami na zaufane biuro rachunkowe.

Takie, których może i możesz się nauczyć, ale zeżrą Ci mnóstwo czasu

Ten typ łączy się z poprzednim. Jasne, mogę się nauczyć prowadzenia księgowości: jak wyliczać, co uzupełniać, kiedy i ile płacić, jakie dokumenty składać. Ale żeby być na bieżąco ze wszystkimi, jakże częstymi zmianami w prawie, składkach i wymaganiach, musiałabym poświęcić temu tematowi większość czasu. Może zaoszczędzę pieniądze na księgowej, ale co z tego, skoro ich nie zarobię, bo będę się zajmować księgowością zamiast swoim biznesem? Inny przykład: mogę nauczyć się obsługi programu graficznego, żeby samodzielnie wykonać sobie logotyp w wektorach, ale trwałoby to co najmniej tygodniami, a i tak nie jestem pewna, czy efekt byłby tego wart.

Takie, które potrafisz robić, ale czas, który na nie poświęcasz, wolałbyś przeznaczyć na coś innego

Odpisujesz na maile klientów. Odbierasz telefony. Umawiasz i organizujesz spotkania (teraz online). Pilnujesz dokumentów. Wrzucasz posty na bloga. Ustawiasz SEO, żeby ładnie się pozycjonowały w Google. Dodajesz nowe produkty do sklepu. Ustawiasz sekwencje newsletterów. Kleisz ofertę w programie graficznym.

Wszystkie te rzeczy całkiem spokojnie może robić za Ciebie ktoś inny. Pomyśl, ile czasu możesz odblokować, zrzucając z siebie takie pomniejsze zadania! A potem przeznaczyć ten czas na projekty, które w bezpośredni sposób będą przyczyniały się do rozwoju Twojego biznesu. Nie jesteś niezbędna do obsługi zaplecza sklepu internetowego czy do zarządzania dokumentami. Czy nie lepiej skupić się więc na tych aspektach prowadzenia firmy, które wymagają Twojego zaangażowania?

Takie, które umiesz, ale ktoś inny umie LEPIEJ

Ok, radzisz sobie ze WSZYSTKIM. Sama ogarniasz swoją stronę, robisz grafiki, prowadzisz sklep internetowy, tworzysz content na swoje social media i blog, wysyłasz newsletter, zajmujesz się obsługą klienta i dokumentami, a dodatkowo jeździsz na targi i opiekujesz się psem sąsiadki. Wszystko wychodzi Ci dobrze. Teraz czas na krok dalej!

Utrzymanie tego stanu, gdy wszystkim zajmujesz się tylko Ty, prowadzi jedynie do… dalszego utrzymania tego stanu. Nie ma już miejsca na rozwój, bo doba ma tylko 24 godziny. Zamiast myśleć o strategii rozwoju, o tym, co nowego wprowadzić, a co starego usprawnić, żeby biznes nie stał w miejscu, myślisz o tym, żeby żonglować piłeczkami, które już masz. A tymczasem zlecenie części zadań specjaliście, który zajmuje się tym zawodowo, może nie tylko uwolnić Twój czas, ale i przynieść dużo lepsze efekty.

Zalety delegowania

Kilka zalet delegowania zadań już nam się wyżej wyłoniło. Pierwszą jest niewątpliwie odblokowanie Twojego czasu. Dzięki temu możesz się skupić na pracy, która pozwoli Ci rozwijać biznes – np. na strategii czy pracy kreatywnej.  Współpraca ze specjalistą w swojej dziedzinie może Ci też dać lepsze niż dotychczasowe rezultaty.

Natomiast zaletą, o której jeszcze nie powiedziałam jest świeże spojrzenie. Kiedy zamkniemy się w bańce Zosi-Samosi, możemy popaść w przekonanie, że wiemy najlepiej, co działa, co się sprawdza, czego chcą nasi odbiorcy. Wtedy takie spojrzenie z zewnątrz i propozycje nowych rozwiązań mogą być podmuchem świeżego powietrza i przynieść dużo dobrego – jeśli jesteśmy na to otwarci.

 

Ja sama całe życie byłam Zosią-Samosią. Np. wiele moich umiejętności rękodzielniczych zdobyłam dzięki myśleniu „ale to drogie, nauczę się jak i sama sobie to zrobię!”. Poza tym nie lubię nie rozumieć, lubię za to uczyć się nowych rzeczy i lubię wiedzieć, znać różne zagadnienia od podszewki, nie tylko powierzchownie. Łatwo mi popaść w zosiosamosizm, ale są dziedziny (jak kwestie prawne, księgowe, urzędowe czy wspomniane wyżej logo), co do których od razu wiem, że nie będę się nimi sama zajmować – pewnie zaharowałabym się po pachy, a i tak przyniosłoby to więcej szkody niż pożytku 😉

Zlecanie zadań to nie jest najprostsza rzecz w biznesie, ale jeśli się na to zdecydujesz, przekonasz się, że warto. Sprawdź w moim poprzednim wpisie, jakie zadania może za Ciebie wykonywać wirtualna asystentka i może deleguj kilka? 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *